Etyka jest zasobem firmy

Etyka jest zasobem firmy

ArtykułyUncategorized

Goście jubileuszowej konferencji prezentowali poglądy z różnych branż gospodarki i punkty widzenia na tytułowe Ciężar i Szansę Odpowiedzialności. Na przykład z ust Zuzanny Warownej-Toruńskiej z agencji marketingowej Ogilvy & Mather poznaliśmy to, czym jest nienieodpowiedzialna reklama: – Nikt nas nie zmusza do kupowana czegokolwiek i reklama nie jest bodźcem bezwarunkowym – przekonywała.

Goście jubileuszowej konferencji prezentowali poglądy z różnych branż gospodarki i punkty widzenia na tytułowe Ciężar i Szansę Odpowiedzialności. Na przykład z ust Zuzanny Warownej-Toruńskiej z agencji marketingowej Ogilvy & Mather poznaliśmy to, czym jest nienieodpowiedzialna reklama: – Nikt nas nie zmusza do kupowana czegokolwiek i reklama nie jest bodźcem bezwarunkowym – przekonywała.

Paweł Oksanowicz 
dziennikarz, autor programu „BizON – Biznes Odpowiedzialny i Nowoczesny” w radiu MUZO FM

Chcemy działać w poczuciu konsekwencji – wychodząc od etycznego nastawienia do biznesu, zmieniać go w poczuciu opłacalności i służebności. Zapewnimy mu w ten sposób trwałość opartą na długotrwałych relacjach my – klienci, liderzy – sieci społeczne, zarządzający – zarządzani. Chodzi o biznes wynikający z założeń społecznej gospodarki rynkowej, etyki. Konsekwentnie budujący swą pozycję. W takim modelu poszczególne kroki są wynikiem poprzednich, a nie zjawiają się jak kaprysy zarządzających, przemieszane z wstrząsami i kryzysami. W tym świecie później oznacza dlatego. O tym też była nasza jubileuszowa, piąta już konferencja.

Biznes w erze robotów będzie bardziej etyczny i odpowiedzialny niż dzisiaj – otworzyliśmy ją debatą oksfordzką. Dlaczego postanowiliśmy rozważać tę tezę? Nadchodzi świt ery robotów, sztucznej inteligencji niepopartej emocjonalnością, jaką znamy u ludzi. Nie wiemy tego, jak SI (sztuczna inteligencja) pomoże nam przeorganizować biznes. Nie wiemy, czy zaakceptujemy doradcę finansowego o zaprogramowanym umyśle. Dlatego teza wydała nam się na równi interesująca, prowokująca i rozwojowa – co do jednego trzeba być pewnym – to jest przyszłość naszej branży i musimy tam wybiegać.

W podsumowaniu debaty prof. Andrzej Rzońca, SGH, mówił: Chcielibyśmy, aby biznes w przyszłości był bardzie etyczny niż teraz, ale zmiany niekonieczne dokonają za nas roboty. Sama robotyzacja biznesu to dziedzina skomplikowana. Czym innym są algorytmy zaprogramowane przez człowieka, a czym innym SI, która może zdobyć samoświadomość. Biznes finansowy w wydaniu robotów będzie taki sam, jak my będziemy etyczni. Jacek Wiśniewski, Kancelaria Squire Patton Bogus: Nie wiemy też, czy era robotów będzie sprzyjała rozwojowi gospodarczemu, bo nie ma pewności, jaki ten rozwój będzie. Dochód gwarantowany, generowany przez maszyny wcale nie musi wywoływać kreatywności u ludzi, a więc na początku drogi mamy więcej kolejnych pytań i mało pewności. Kategoryczność w tym przypadku nie sprawdza się.

Żywe reakcje sali podczas debaty przechylały zwycięstwo na stronę realistyczną, nie idealistyczną – SI nie będzie zaprogramowana w sposób transparentny, musimy być na to przygotowani. A skoro tak, to czy będzie bardziej etyczna od nas, obecnych i przyszłych? Jeśli nie, znowu wracamy do początku – bądźmy odpowiedzialni, bo dylematów moralnych nie rozwiążą za nas roboty.

Przed debatą rozkład głosów publiczności wyglądał następująco: ZA 44%, PRZECIW 56%. Po debacie ZA 26, 74% PRZECIW.

Skład debaty oksfordzkiej: Marcin Borowiecki (Wonga), Leszek Jażdżewski (LIBERTÉ!), Kacper Nosarzewski (4CF), Dariusz Paczewski (Bank Zachodni WBK), prof. Piotr Płoszajski (SGH), Kamila Sidor (Geek Girls Carrots), Agata Stafiej- -Bartosik (Ashoka), Dorota Zimnoch (Zing Business Consulting). Prowadzenie – Grzegorz Nawrocki. Podsumowanie debaty: prof. Andrzej Rzońca (SGH), Jacek Wiśniewski (Kancelaria Squire Patton Boggs).

Biznes w erze robotów będzie bardziej etyczny i odpowiedzialny niż dzisiaj?

PRZECIW:

  • Społeczeństwo oparte na SI nie będzie ani mniej, ani bardziej etyczne niż teraz. Awatar firmy Microsoft o osobowości 19-letniej amerykańskiej dziewczyny w ciągu półtorej doby nauczył się z sieci internetowej ksenofobii, agresji, brudnego języka; musiał zostać wyłączony. Względność etyczna przyszłych rozwiązań jest oczywista wobec względności twórców SI, czyli ludzi.
  • Nie wiemy, dokąd nas zaprowadzi rozwój SI. Naiwne jest przekonanie, że system, który będzie pracował na rzecz biznesu, stanie się bardziej etyczny niż ludzie, skoro biznes nie zmieni paradygmatu wzrostu na paradygmat humanistyczny.
  • Ludzie nie potrzebują SI, bo doskonale wiedzą, jak postępować, tylko brak im odwagi.
  • SI będzie jak dziecko, które podąży w zachowaniach za swymi stwórcami. 

ZA:

  • Ludzie w biznesie, chociaż deklarują etyczne zachowania, podejmują nieetyczne decyzje. Skarżą się na problemy w komunikacji i idą na kompromisy: czują brak odwagi w mówieniu o konfliktach etycznych, mają nierealistyczne cele sprzedażowe, sprzeczne targety. SI (sztuczna inteligencja) nie będzie mieć obaw o utratę pracy, a więc wyzwoli się z tych ograniczeń. Przykład – klient firmy ubezpieczeniowej rozliczał szkodę AC ze stłuczki. W tym samym czasie jego samochód był w sprzedaży internetowej. I to, co pracownik uznał za szkodę, SI zakwalifikowała jako oszustwo.
  • SI w połączeniu z opodatkowaniem robotów i dochodem gwarantowanym pozwoli na rozwój oparty na innych zasobach niż obecnie. W erze robotów zniknie wiele obciążeń HR dla firm. Liderzy będą musieli podejmować decyzje w innych obszarach niż do tej pory. Jeśli popracujemy nad jakością liderowania, to SI nam pomoże. Jeśli nie, nie wykorzystamy dziejowej szansy.
  • Jeśli możliwości SI pozwolą odciążyć ludzi w pracy i podniosą jakość pracy świadczonej dla społeczeństwa, to empatia ma szansę na powrót do życia społecznego.
  • SI i roboty nie będą stanowiły zagrożenia dla pracy ludzkiej; tak samo kiedyś w naszym życiu pojawiły się automaty w rodzaju pralki czy ekspresu do kawy – ich przecież nie uznajemy za zagrożenie.  

Po debacie na scenie wystąpili wspaniali goście, wielkie autorytety.

O odpowiedzialności branży finansowej za dobro wspólne mówił prof. Jerzy Hausner z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Analizował kwartalny kapitalizm, generujący cyniczną grę ekonomiczną, która polega na oportunizmie i zrobieniu wyniku finansowego ponad wszystko. W tej wizji prezesi firm to tylko poganiacze sprzedawców; ponoszą odpowiedzialność za stan konta, a nie za ludzi. Tworzy to pole grawitacyjne oportunistycznej gry rynkowej, z której ciężko się wyrwać – mówił prof. Hauser i cytował autorów raportu World Economic Forum 2017, dotyczącego perspektyw rozwoju świata. Rynkowy kapitalizm odpowiada za ekonomiczne, społeczne, polityczne i ekologiczne ryzyka, których efektów doświadczamy. Co wiąże się m.in. z tym, aby dostrzegać w technologiach IV rewolucji przemysłowej nie tylko możliwości, ale zagrożenia. Za autorami raportu profesor postulował większą dbałość o solidarność i kształtowanie długofalowego myślenia o rynku. Jeśli pomyślimy o innym modelu gospodarki, o współodpowiedzialności i zrównoważonym rozwoju, wtedy model wzrostu gospodarczego opartego na konsumpcji i kredytach zastąpimy bardziej stabilnym – tłumaczył.

W cyklu „Siedem grzechów głównych” – dominikanin ojciec Maciej Zięba przekonywał o konsekwencjach lenistwa lub inaczej – acedii, czyli zaniechania aktywności w codziennym życiu, w pracy. Wprawdzie lenistwo było cenione w starożytności jako gwarant spokojnego, filozoficznego życia, ale współcześnie atrofia umysłowa i sprawcza prowadzi do zobojętnienia, apatii. Ma destrukcyjny wpływ na człowieka – Nic nie robiąc, ludzie uczą się czynić źle – mówił ojciec Zięba. Udowadniał, że lenistwo odłącza nas od społeczeństwa. – Mamy twórcze ego i ono chce zmieniać świat, ale inna jego część podpowiada: pozostań w swoim konformizmie. Po co się męczyć i komplikować sprawy?

Ale czy takiego świata chcemy?

Goście jubileuszowej konferencji prezentowali poglądy z różnych branż gospodarki i punkty widzenia na tytułowe Ciężar i Szansę Odpowiedzialności. Na przykład z ust Zuzanny Warownej-Toruńskiej z agencji marketingowej Ogilvy & Mather poznaliśmy to, czym jest nienieodpowiedzialna reklama: – Nikt nas nie zmusza do kupowana czegokolwiek i reklama nie jest bodźcem bezwarunkowym – przekonywała. – I chociaż jest rzeczywiście silnym bodźcem, coraz częściej ustępuje w pozycjonowaniu banków i innych firm finansowych na rzecz rekomendacji i kontaktów marka – klient w mediach społecznościowych. Zaufanie do branży finansowej wynika z jakości jej kontaktów z klientami.

Odpowiedzialność leży nie tylko po stronie firm, lecz także konsumentów. Prof. Dominika Maison zastanawiała się, czy Polacy są odpowiedzialnymi konsumentami w ramach prezentacji wyników badania przeprowadzonego celowo dla Nienieodpowiedzialnych.

Co z nich wynika? W nieuczciwości konsumenckiej częściej do przewinień przyznają się mężczyźni, osoby młodsze i z niższym wykształceniem. Są to najczęściej:

  • pożyczki brane bez zrozumienia zasad, bez potrzeby, zbyt wysokie,
  • ukrywanie zobowiązań finansowych przy zaciąganiu kredytu.

Czyni tak około 30% konsumentów. 22% zawyża wysokość szkody przy odszkodowaniu (badanie CAWI na próbie 1041 osób). Na ten niepokojący obraz Polaka kombinatora nakłada się kolejny. W badaniu wykorzystano bowiem przykład publicznego wyrażania rasistowskich poglądów przez właściciela browaru. W konsekwencji tego przykrego faktu u ponad połowy osób nie spowodowało to chęci odwrócenia się od konkretnej marki piwa, a ponad połowa wykazała nawet chęć polecania jej innym.

Natalia Hatalska wprowadziła nas do świata Y i Z, czyli pokolenia, dla którego Internet nie jest już innowacją, zgodnie z definicją, że jest nią to, co pojawia się po naszym urodzeniu. Nie rozdzielają świata wirtualnego od rzeczywistego, a ten drugi jest tak samo dla nich ważny jak WWW. To przekłada się na zachowania społeczne – budują społeczności online, zapełniają sale koncertowe i festiwale muzyczne, ale uciekają od cywilizacyjnego wyścigu szczurów.

Y i Z nie rozumieją poufności informacji – wyjaśniała Natalia Hatalska. To jest pierwsze pokolenie, które żyje, publicznie transmitując swe życie do sieci. Dla niego transparentność jest najwyższą wartością. I to oznacza, że od marek oczekują autentyczności, co przekłada się na rosnącą siłę ruchów konsumenckich clean label, clean movement. Są to nowe imperatywy biznesowe i komunikacyjne. Chcemy wiedzieć, skąd pochodzą rzeczy, które nas otaczają – mówią nam wprost.

Świat postprawdy, który im zafundowaliśmy, jest im całkowicie obcy, a nawet wrogi. To nowe pokolenie reprezentuje absolutny brak zaufana do rządu, biznesu i NGO. Buntuje się przeciw elitom. Nie są narcystyczni; co trzeci Y czy Z jest wolontariuszem. 81% z nich oczekuje, że firmy publicznie zobowiążą się do bycia społecznie odpowiedzialnymi, 62% zrezygnowałoby z wyższego wynagrodzenia na rzecz pracy w firmie odpowiedzialnej społecznie – podawała kolejne przykłady behawioralne pokolenia Y i Z.

Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn

Zamów bezpłatny egzemplarz gazety Nienieodpowiedzialni.