Moralność finansowa Polaków

Moralność finansowa Polaków

Artykuły

(...)ludzie na poziomie ogólnych i abstrakcyjnych deklaracji moralnych są bardziej wymagający niż na poziomie norm szczegółowych i rzeczywistych zachowań. Można przypuszczać, że w konkretnej sytuacji unikanie spłaty zadłużenia nie jest rozważane w kategoriach etycznych, ale raczej jako problem praktyczny.

(...)ludzie na poziomie ogólnych i abstrakcyjnych deklaracji moralnych są bardziej wymagający niż na poziomie norm szczegółowych i rzeczywistych zachowań. Można przypuszczać, że w konkretnej sytuacji unikanie spłaty zadłużenia nie jest rozważane w kategoriach etycznych, ale raczej jako problem praktyczny.

Prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka
Instytut Filozofii i Socjologii PAN

Rosnące gwałtownie składki ubezpieczenia OC to powód do niepokoju właścicieli ponad 20 milionów samochodów w Polsce. Eksperci ubezpieczeniowi utrzymują, iż jedną z przyczyn tego wzrostu są tysiące wyłudzanych odszkodowań, których wartość szacuje się na ponad 1,5 miliarda złotych. Ocenia się, iż co dziesiąte wypłacone odszkodowanie za kolizję czy wypadek w ogóle nie powinno trafić do kieszeni poszkodowanego. Innym przykładem ilustrującym znaczenie moralności konsumenckiej może być ostatnia akcja promocyjna Lidla, w której zwracano pieniądze klientom niezadowolonym z jego własnych produktów. Okazało się że wiele osób potraktowało tę akcję jako okazję do zarobienia pieniędzy i zaczęto masowo oddawać opakowania po zakupionych towarach, co sparaliżowało pracę sklepu. W efekcie Lidl podjął decyzję o natychmiastowym zakończeniu promocji.

Nadużycia zwykłych obywateli

Powyższe przykłady i wiele innych pokazują, że udział w zaburzaniu rynku mogą mieć przeciętni obywatele, uchodzący za praworządnych w oczach własnych i innych. Na ów udział składają się różnego rodzaju nieetyczne zachowania, wykroczenia, a nawet przestępstwa, które bywają popełniane na szeroką skalę w trakcie codziennego funkcjonowania ludzi na rynku, w szczególności na rynku produktów finansowych. Chociaż niektóre z nich nie są nielegalne, wszystkie budzą większe lub mniejsze zastrzeżenia, z jednej strony dlatego, że stanowią sprzeniewierzenie się dotychczas uznawanym wartościom lub normom moralnym, z drugiej zaś dlatego, że ich powszechność, suma przekraczająca pewien poziom utrudnia sprawne funkcjonowanie rynku, a nawet może doprowadzić do jego zachwiania. Zakres nadużyć konsumenckich jest znaczącym wyznacznikiem moralnej kondycji społeczeństwa, podobnie ważnym wskaźnikiem jest sam poziom akceptacji dla naruszania norm, odwzorowujący społeczne przyzwolenie dla nadużyć. Przyzwolenie tworzy sprzyjające dla tych nadużyć środowisko, ponieważ osoby popełniające je nie tylko nie muszą obawiać się społecznego ostracyzmu, ale mogą liczyć na swoiste wsparcie ze strony otoczenia. Polega ono na przykład na tym, że pracodawcy podają nieprawdziwe dane o dochodach swoich pracowników, by pomóc im w uzyskaniu kredytu, a sąsiedzi i znajomi dłużnika nie tylko nie okazują dezaprobaty dla jego nierzetelności, ale nierzadko utrudniają wierzycielom dotarcie do niego.

Przyzwolenie na wykroczenia konsumenckie odwzorowuje szczególny porządek normatywny będący elementem społecznie uznawanego ładu moralnego. Porządek ten stanowi swoisty regulator rynku, ponieważ szeroka akceptacja dla nieetycznych zachowań może utrudniać działanie prawa i innych formalnych instytucji, jej brak zaś może je wspomagać i usprawniać. Próbę odtworzenia tego porządku stanowi podjęty przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych projekt „Moralność finansowa Polaków”. Przeprowadzone w ramach tego projektu badanie sondażowe zostało zrealizowane przez firmę Pactor w 2016 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej 1000-osobowej próbie dorosłych Polaków. Polegało na pytaniu respondentów o poziom usprawiedliwiania działań konsumentów, które są niezgodne z prawem lub naruszają normy moralne.

Co akceptujemy, a co nie

Pytaniem wstępnym w badaniach moralności finansowej Polaków było pytanie o poziom akceptacji ogólnej normy, nakazującej wywiązywanie się z podjętych zobowiązań finansowych, będącej jedną z najbardziej uniwersalnych norm moralnych i stanowiącej etyczny fundament gospodarki rynkowej. Poznaniu miejsca tej normy w systemie aksjologicznym Polaków służyło pytanie: „Czy zgadza się Pani/Pan z poglądem, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym?”. Okazało się, że w znakomitej większości (97 procent) respondenci odpowiedzieli twierdząco na to pytanie. Chociaż ten wynik odzwierciedla tylko deklaratywne poparcie wyrażone na wysokim poziomie ogólności, jego dobitność jest godna uwagi, ponieważ niewiele norm moralnych cieszy się tak powszechną akceptacją.

Respondenci okazali się znacznie mniej restrykcyjni, gdy byli pytani o przyzwolenie dla naruszania tej normy w konkretnych sytuacjach. Potwierdza to prawidłowość polegającą na tym, że ludzie na poziomie ogólnych i abstrakcyjnych deklaracji moralnych są bardziej wymagający niż na poziomie norm szczegółowych i rzeczywistych zachowań. Można przypuszczać, że w konkretnej sytuacji unikanie spłaty zadłużenia nie jest rozważane w kategoriach etycznych, ale raczej jako problem praktyczny, który trzeba umiejętnie rozwiązać. W niektórych przypadkach uważa się, że roszczenia wierzycieli są nieuzasadnione, gdyż zadłużenie powstało na skutek niesprzyjających okoliczności losowych, działania złych ludzi czy instytucji lub przekracza możliwości finansowe dłużnika. Odpowiedzialnością za zadłużenie są obarczane instytucje pożyczkowe nachalnie reklamujące swe usługi, a także organa państwowe nieskutecznie broniące praw konsumentów. Im bardziej negatywny wizerunek wierzycieli, tym słabsze jest poczucie obowiązku nakazujące zaspokojenie ich roszczeń.

Wyrażone w badaniach oceny zachowań konsumentów w konkretnych sytuacjach okazały się w znacznym stopniu zróżnicowane, począwszy od zachowań, które są prawie bezwyjątkowo potępiane, a kończąc na zachowaniach usprawiedliwianych przez ponad jedną trzecią badanych osób. W najmniejszym stopniu respondenci usprawiedliwiają nadużycia konsumenckie, które polegają na aktywnym wyłudzaniu pieniędzy za pomocą posługiwania się fałszywymi dokumentami (2%), zawyżaniu wartości poniesionych szkód, by uzyskać nienależne odszkodowanie (14%) i na ukrywaniu informacji, które  uniemożliwiają zaciągnięcie kredytu (17%). Okazuje się, że najczęściej ganione nadużycia konsumenckie to te, które są zagrożone sankcjami karnymi, a więc moralność finansowa współgra z normami prawa. W nieco mniejszym stopniu (20%) badane osoby są skłonne usprawiedliwić wykorzystywanie nadarzającej się okazji w postaci błędu kasjera, który pomylił się na swoją niekorzyść. Dolną część hierarchii etycznych standardów konsumentów wyznaczyło względnie duże przyzwolenie na zachowania naruszające w różnej formie zasadę nakazującą wywiązywanie się ze zobowiązań finansowych. Respondenci dostrzegają okoliczności usprawiedliwiające kogoś, kto zmienia często rachunki bankowe, by uniknąć zajęcia środków przez komornika (23%); przepisuje majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem (28%); płaci gotówką bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT (33%); pracuje na czarno, by uniknąć ściągania długów z pensji (36%). Na największy poziom społecznego przyzwolenia może liczyć zachowanie polegające na zaciąganiu kredytu bez dokładnego zapoznania się z warunkami jego spłaty (36%). Można przypuszczać, że ten wysoki poziom tolerancji  bierze się z powszechnego przekonania, iż przeciętny konsument ma ograniczone możliwości, by zrozumieć zawiłości dokumentów finansowych. W świadomości społecznej dominuje opinia, że bankowe umowy i regulaminy są napisane mało zrozumiałym, prawniczym językiem, są zbyt długie, wydrukowane małą, trudno czytelną czcionką. Warto jednocześnie zauważyć, że chociaż zaciąganie kredytu bez zapoznania się z warunkami jego spłaty nie jest sankcjonowane prawnie, to ma wymiar etyczny. Może bowiem być potraktowane jako sprzeniewierzenie się powinności bycia odpowiedzialnym konsumentem, powinności postulowanej przez stowarzyszenia konsumenckie. Warto zauważyć, że kredytodawcy mają prawny obowiązek udzielania wyczerpujących i precyzyjnie określonych informacji dotyczących warunków udzielanego kredytu, toteż lekceważenie tych informacji przez konsumentów stanowi swojego rodzaju grzech zaniechania, w pierwszym rzędzie mogący skutkować stratami jednostki, ale mający także niekorzystne skutki społeczne.

Rzetelność konsumencka

W badaniach przyjęto, iż na podstawie wyników uzyskanych w poszczególnych pytaniach można uzyskać pewną miarę rzetelności konsumenckiej na rynku finansowym. Miarę tę stanowi średnia ocen dopuszczających zachowania w sytuacjach określonych w pytaniach, określona jako indeks akceptacji nieetycznych zachowań finansowych. Jego wartość w bieżącym badaniu wyniosła 23,2 procent, co oznacza, że Polacy są skłonni usprawiedliwiać odstępstwa od zasad w blisko jednej czwartej sytuacji. Okazało się, że indeks ten jest związany z pewnymi cechami społeczno-demograficznymi. Wyższy poziom akceptacji nieetycznych zachowań konsumenckich przejawiają mężczyźni niż kobiety. Ten wynik koresponduje z danymi z raportów o zaległym zadłużeniu wskazującymi, że niesolidnymi dłużnikami częściej są mężczyźni niż kobiety, a więc można przypuszczać, że w jakimś stopniu za tę różnicę odpowiada czynnik moralny. Druga zależność polega na tym, że przyzwolenie na nieetyczne zachowania finansowe maleje z wiekiem. To ostatnie może być funkcją naturalnego procesu moralnego rozwoju albo efektem różnicy między pokoleniami, spowodowanej funkcjonowaniem w odmiennych systemach gospodarczych.

Warto podkreślić, iż KPF zamierza badać moralność finansową polskich konsumentów w sposób cykliczny, umożliwiający odwzorowanie zmienności ładu normatywnego deklarowanego przez Polaków w obszarze transakcji finansowych.

Prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka,  Instytut Filozofii i Socjologii PAN
Prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka, Instytut Filozofii i Socjologii PAN
Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn

Zamów bezpłatny egzemplarz gazety Nienieodpowiedzialni.