O autorytetach

O autorytetach

Wywiady

Myślę, że my dziś bardziej potrzebujemy autorytetów, które nie tyle są reaktywne, ile raczej proaktywne, tzn. które wybiegają do przodu z jakąś proporcją, a nie tylko komentują rzeczywistość. My jesteśmy chyba wszyscy zmęczeni komentarzem rzeczywistości, raczej marzy nam się nie tyle to, żeby autorytet powiedział, że jest beznadziejnie, ile raczej wskazał drogę, którędy iść, co zrobić w danej sytuacji.

Myślę, że my dziś bardziej potrzebujemy autorytetów, które nie tyle są reaktywne, ile raczej proaktywne, tzn. które wybiegają do przodu z jakąś proporcją, a nie tylko komentują rzeczywistość. My jesteśmy chyba wszyscy zmęczeni komentarzem rzeczywistości, raczej marzy nam się nie tyle to, żeby autorytet powiedział, że jest beznadziejnie, ile raczej wskazał drogę, którędy iść, co zrobić w danej sytuacji.

Z Przemysławem Radwan-Röhrenschefem, prezesem zarządu Fundacji Szkoła Liderów, rozmawia Paweł Łukasiak.

Paweł Łukasiak: Jakie cechy powinien mieć autorytet?

Przemysław Radwan-Röhrenschef: Kluczowe są wiarygodność, autentyczność i spójność. Zależy też, w jakiej dziedzinie jest to autorytet. Możemy mieć autorytety w dziedzinie wiedzy, możemy też mieć autorytety związane z postawą. Ja się zajmuję przywództwem, więc patrzę przez pryzmat przywództwa. Czy przywództwo potrzebuje autorytetów? Moim zdaniem potrzebuje otwartości na to, że są autorytety, bardzo niedobrze, jeśli przywództwo uważa, że jest samowystarczalne. Generalnie otwartość na ludzi, w tym na autorytety, jest bardzo ważna dla liderów.

Wartości, które budują, wspierają autorytet?

Autentyczność, wiarygodność i spójność – ta triada jest bardzo ważna. Autorytet, który coś głosi, a potem okazuje się, że sam za tym nie idzie, się osłabia. Pozostawia rysę i powoduje szkody nie do naprawienia. Z drugiej strony uporanie się z problemem autorytet umacnia. Autorytet, który popełni jednak jakiś błąd i jest w stanie o tym mówić, a nawet naprawić, wzrasta. To jest to samo co z przywództwem, jeśli przywództwo, które ma rysę, popełnia błąd, jest w stanie z tego błędu wyjść, powiedzieć, że popełniło błąd, to de facto przywództwo staje się mocniejsze.

Czym się różnią autorytety branżowe od autorytetów postawy? Czy mamy tu jakieś istotne różnice?

Autorytet branżowy to jest autorytet, który opiera się na wiedzy, doświadczeniu zawodowym, dorobku itd. Autorytet postawy to taki życiowy autorytet. To, co robi, co mówi, jak się zachowuje, pochodzi z doświadczenia, przeżyć. Myślę, że my dziś bardziej potrzebujemy autorytetów, które nie tyle  są reaktywne, ile raczej proaktywne, tzn. które wybiegają do przodu z jakąś proporcją, a nie tylko komentują rzeczywistość. My jesteśmy chyba wszyscy zmęczeni komentarzem rzeczywistości, raczej marzy nam się nie tyle to, żeby autorytet powiedział, że jest beznadziejnie, ile raczej wskazał drogę, którędy iść, co zrobić w danej sytuacji. Oczywiście, stąpając twardo po ziemi i zdając sobie sprawę z sytuacji, realiów. I to jest coś, czego ludzie zaczynają szukać. Patrząc na to, co się dzieje na świecie, te poszukiwania prowadzą jednak do różnych rozwiązań.

Czy przywódca powinien mieć autorytet? Czy lider powinien mieć autorytet? Czy to powinno być tak, że lider to jest taki, który organizuje pracę, a przywódca to ktoś, kto potrafi jeszcze więcej dać, czyli nową propozycję, wyjść poza istniejący paradygmat.

Przywódca i lider to jest to samo. To jest taki zabieg słowny, który jest uprawiamy w Szkole Liderów.

Istnieje pewien opór, ponieważ słowo „przywódca” wydaje się ciężkie, jest zakorzenione w autorytaryzmie… ono nie ma tej lekkości co słowo „lider” czy „liderka”.  A z kolei to drugie słowo daje poczucie, że tym liderem/liderką można być na różnych poziomach: w organizacji pozarządowej, we wspólnocie mieszkaniowej, w partii, w państwie. Ale de facto mówimy o tym samym.

W czasie zmiany, kiedy wszyscy próbują znaleźć jakiś punkt odniesienia, jakieś miejsce, w którym będą mogli otrzymać wskazówkę, radę, spotkać się z autorytetem,  ktoś musi mieć propozycję, w którą stronę ta zmiana ma pójść, tak żeby ten autorytet oswoił ten lęk przed zmianą.

I to jest trudne też w przywództwie. Bo dziś przywódca, lider nie wie, co będzie, a mimo to ma być autorytetem, prowadzić zespół, zadbać o ludzi, oswajać niewiedzę, co będzie. Ta sytuacja jest trudna. I tu mamy jeszcze jedną cechę autorytetu, którą jest odwaga.

A co z potrzebą autorytetów globalnych?

Ja muszę przyznać, że na dzień dzisiejszy nie mam autorytetów globalnych. Nie wiem, czy takie autorytety w ogóle istnieją. Chociaż dla niektórych takie autorytety na pewno istnieją. Chociażby wybranie papieża jest ciekawym wyborem, bo jest on w pełni spoza rzeczywistości tradycyjnej Europy, otwiera ten świat, sprawia, że jest szerszy. Jest on papieżem, który dotyka dość globalnego problemu, jakim jest ubóstwo. I to jest, myślę, coś, co buduje ten autorytet. Ale czy jest globalnym autorytetem? Nie wiem. W ogóle nie wiem, czy dziś są te globalne autorytety.

Zdjęcie: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Przemys%C5%82aw_Radwan-Rohrenschef_Kancelaria_Senatu.JPG

Przemysław Radwan-Röhrenschef, prezes zarządu Fundacji Szkoła Liderów
Przemysław Radwan-Röhrenschef, prezes zarządu Fundacji Szkoła Liderów
Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn

Zamów bezpłatny egzemplarz gazety Nienieodpowiedzialni.