Zostawić Lazurowe Wybrzeże

Zostawić Lazurowe Wybrzeże

Wywiady

Mniej więcej 16 korporacji, takich jak BlackRock, kontroluje większość międzynarodowego handlu towarami, tj.: zbożem, minerałami i energią – krew życiową gospodarki światowej. Ich spekulacyjne działania generują ogromne wahania cen towarów, które prowadzą do chaosu w konkretnych krajach.

Mniej więcej 16 korporacji, takich jak BlackRock, kontroluje większość międzynarodowego handlu towarami, tj.: zbożem, minerałami i energią – krew życiową gospodarki światowej. Ich spekulacyjne działania generują ogromne wahania cen towarów, które prowadzą do chaosu w konkretnych krajach.

Ladislau Dowbor – brazylijski ekonomista polskiego pochodzenia, profesor na Papieskim Uniwersytecie Katolickim São Paulo, czołowy doradca ekonomiczny prezydenta Luli da Silvy. Jest współtwórcą programu Bolsa Familia, dot. wychodzenia z nierówności społecznych w Brazylii (program dotyczył 50 mln osób). Jest konsultantem wielu agend ONZ, m.in.: UNCTAD, UNDP, HABITAT, UNICEF, DTCD, a także doradcą wielu samorządów terytorialnych w Brazylii.

 

Prof. Ladislau Dowbor w rozmowie z Pawłem Oksanowiczem

 

– Na czym polegają reguły globalnej gry – dlaczego bogacą się tylko najbogatsi?

– Zasadniczo lokowanie pieniędzy w papierach wartościowych (inwestycje spekulacyjne, lokaty finansowe) generuje większe dochody niż inwestycje w produkcję. Tak więc renta finansowa stała się głównym instrumentem gromadzenia bogactwa. Kalkulacja jest prosta: jeśli miliarder umieści swoje pieniądze w papierach generujących skromny 5-proc. zwrot, zarabia 137 tys. dolarów dziennie. Ponieważ nie wydaje dużo w porównaniu ze swym bogactwem, umieszcza pieniądze w kolejnych produktach finansowych. Ten proces generuje surrealistyczną sytuację, w której 1% najbogatszych osób na świecie ma więcej bogactw niż 99%. Niskie klasy społeczne, a nawet klasa średnia wydają co miesiąc pieniądze aby pokryć wydatki, ale nie po to, aby spekulować. Poza tym bogaci mają też dostęp do rajów podatkowych, więc klasy biedna i średnia płacą więcej podatków niż oni. To powoduje, że na świecie mamy ogromnie majętną klasę nieprodukcyjną: nie tylko nie generuje dochodowych inwestycji, ale nawet nie płaci podatków. To nieproduktywny kapitalizm.

– Kapitalizm przekroczył granice zrównoważenia w obszarach: konsumpcjonizm, eksploatacja zasobów, spekulacje finansowe, wywieranie wpływu na rządy i społeczeństwa dla własnego zysku. Rządy są bezradne?

– Światowy PKB wynosi około 80 bln dol. Oznacza to, że świat produkuje około 3,6 tys. dol. towarów i usług miesięcznie na czterech członków rodziny. Tak więc to, co produkujemy, jest wystarczające, aby zapewnić wszystkim komfortowe życie, nawet jeśli tylko częściowo zredukujemy nierówności. Ale 28 gigantów finansowych ma około 50 bln dol. na grę finansową. Dla porównania – Brazylia jest siódmą światową gospodarką, o wartości PKB 1,6 bln dol. Każdy z największych banków na świecie ma średnio 1,8 bln dol. Ta sama siła finansowa przesuwa politykę – rządy muszą reagować na tak zwane rynki, tzn. w zasadzie na najbogatsze instytucje finansowe, a nie na potrzeby ludności. Presja długu publicznego jest silniejsza niż oczekiwania obywateli.

– Na czym polega model muszki, czyli wzajemnej kontroli korporacji? Co im to daje? 

– Szwajcarski Federalny Instytut Badań Technologicznych w Zurychu (The Swiss Federal Technological Research Institute) stworzył pierwszą światową mapę globalnej kontroli korporacyjnej. Stwierdzono, że grupa 737 korporacji kontroluje 80% wszystkich. Jądro – 147 koncernów – kontroluje 40%, a 75% z nich to banki. Koncepcja „bowtie” – muszki – pokazuje, że w jej wąskim węźle mamy korporacje kontrolujące, a po bokach grupy z interesami w nim samym. Koncepcja muszki (interkorporacyjna) jest obrazem, który pomaga zrozumieć, że obecnie korporacja nie jest tylko formalną i prawną jednostką – jest to system relacji między korporacjami, w którym węzeł ma decydującą kontrolę. System staje się więc niezwykle potężny i zmienia nasz tradycyjny pogląd na gospodarkę rynkową.

– Dlaczego państwo demokratyczne przegrywa z kapitalizmem finansowym?  Dlaczego w obrębie demokracji toleruje się instytucje, które działają w sposób niedemokratyczny?

– W 2012 r. dług publiczny na świecie wyniósł około 50 bln dol. Głęboko zadłużony sektor publiczny staje się naturalnie zależny od systemu finansowego, który jest właścicielem tego długu. Jeśli rząd zdecyduje się finansować politykę społeczną, tj.: edukację, zdrowie publiczne, a nie w pełni płacić odsetki od długu publicznego światowi finansowemu, może stracić „ocenę inwestycyjną”, a zatem musi ponieść wyższe odsetki za spłatę długu. Wolfgang Streeck (niemiecki ekonomista i socjolog, emerytowany dyrektor Max Planck Institute) prezentuje odpowiednio Staatsvolk i Marktvolk, dwa narody – demokratyczny i państwo zadłużenia. Ta tabela podsumowująca pomaga zrozumieć radykalną zmianę polityki:

tabelka_NNO

Według Streecka nie jest to koniec kapitalizmu, ale koniec demokratycznego kapitalizmu. Ogromne grupy finansowe nie potrzebują demokracji.

– Bogacenie się 1% świata kosztem reszty ludzkości i oddawanie niewielkiej części zarobku przez fundacje korporacyjne czy fundacje imienne powoduje w tej moralne wątpliwości. Jak systemowo korporacje mogą wpływać pozytywnie na rozwój społeczeństw?

– Osoby o ogromnych fortunach, ich firmy i rodziny nie mogą oczywiście przeznaczyć swych pieniędzy na zakupy, niezależnie od tego, ile luksusu chcą pokazać reszcie. Oczywiście mają takie organizacje jak Fundacja Billa i Melindy Gatesów, oraz szereg tzw. inicjatyw charytatywnych. Ale to wszystko można porównać do orzeszków na talerzu z opcją all inclusive w hotelowych restauracjach, tzn. wydatki tych fundacji są bardzo skromne w porównaniu z 20 bln dol. w rajach podatkowych. Konferencja klimatyczna COP w Paryżu postanowiła przekazywać 100 mld dol. rocznie, aby ocalać klimat i zmniejszać nasz dramat środowiskowy. Wygląda to na poważną sumę, ale to 200 razy mniej niż spekulacyjne zasoby finansowe w rajach podatkowych. To prawda, że wiele grup producenckich poważnie traktuje odpowiedzialność społeczną i ekologiczną –  inwestuje w zrównoważoną energię, rozwój społeczności itp. Np. Rynki Etyczne (Ethical Markets – http://www.ethicalmarkets.com/) kierowane przez Hazel Henderson, regularnie publikują statystyki dotyczące tych pozytywnych inicjatyw. Ale przeważają ogólny greenwashing i budowanie wizerunku (corporate face-lifting). Zatuszowanie diesel-gate Volkswagena to imponująca w rozmiarach i bulwersująca sprawa, bo przecież ta firma i inne ogromne korporacje z grzechami na sumieniu odpowiadają za gigantyczne szkody wyrządzone nam i powinny zostać potępione oraz ukarane za oszustwo.

– Dlaczego na liście największych korporacji jest najwięcej instytucji finansowych?

– Duża korporacja w dzisiejszych czasach składa się zazwyczaj z sieci kilku tysięcy jednostek, w np. 60 lub więcej krajach, a także w dziesiątkach sektorów gospodarki. Ogólnie rzecz biorąc, produktywna jednostka – konkretna firma zajmująca się produkcją np. żywności dla niemowląt – zależy od centrali – matki – korporacji finansowej, która z kolei jest kontrolowana przez kolejne korporacje finansowe. Te zależności dochodzą często do siedmiu poziomów. Można ich długo szukać, dopóki nie znajdziemy głównej siedziby finansowej w jakimś przyjemnym miasteczku nad jeziorem Léman w Szwajcarii lub w innym kraju o przyjaznej polityce fiskalnej, co zwykle oznacza wiele tajemnic i niewiele podatków i tłumaczy, dlaczego korporacje finansowe rządzą naszym światem.

– Jaka jest odpowiedzialność, szczególnie korporacji finansowych, za gospodarkę świata?

– Na samej górze decydentów znaczenie ma przepływ finansowy, flow, czyli generowanie zwrotów dla akcjonariuszy i ogromne premie dla kierownictwa. Odkształcenie jest systemowe. Na tym poziomie żadna firma nie jest prawnie odpowiedzialna w kategoriach środowiskowych lub społecznych. „The business of business, says the Academy, is business. And Wall Street sums it up: ‘Greed is good’”. Od czasów kryzysu w 2008 r. podjęto pewne inicjatywy w zakresie regulacji, takie jak ustawa Dodd-Frank Act, regulująca działalność finansową w USA. Ale jej zapisy zostały rozwodnione w porównaniu z zamierzeniami, a administracja Trumpa, głęboko zaangażowana w Goldman Sachs i Wall Street, twierdzi, że „szczęśliwe dni wracają”. Podstawową zasadą jest to, że oni zarabiają pieniądze. Co z tego, że przy okazji generują światowe zamieszanie – to rządy muszą wziąć odpowiedzialność i za nie płacić. Oczywiście naszymi pieniędzmi.

– Jakie zależności mają finanse pojedynczej rodziny/pojedynczego człowieka z kapitałem derywatów?

– To oczywiście zależy od tego, kim jest ten człowiek. Jeśli mówimy o biedniejszych 99% ludzi na planecie, wpływ jest ogromny, i to na naszą niekorzyść. Może dotyczyć np. cen surowców. Mniej więcej 16 korporacji, takich jak BlackRock, kontroluje większość międzynarodowego handlu towarami, tj.: zbożem, minerałami i energią – krew życiową gospodarki światowej. Ich spekulacyjne działania generują ogromne wahania cen towarów, które prowadzą do chaosu w konkretnych krajach. Np. kraj eksportujący ropę nie wie, ile zarobi w przyszłości, co oznacza również, że nie wie, jak duży powinien zaplanować import. Kraj importujący ropę nie wie, jak zmierzyć się z gwałtownymi wzrostami cen. W tym jo-jo gospodarki tylko spekulanci zarabiają ogromne pieniądze, a im większa niestabilność, tym bardziej mogą zyskiwać na rynkach terminowych. Chaos uderza w populację w ogóle.

– Komu i czemu służy misseling? Czy zauważa pan rozwój kolejnych niebezpiecznych produktów finansowych, które mogą zdestabilizować globalne finanse?

– Misseling, mispricing, transfer prices itp. – te i inne zjawiska zależą od faktu, że przepływy finansowe są globalne, a ich kontrola krajowa, podzielona na ok. 200 krajów i ich banki centralne oraz różnych ustawodawców. Nie ma globalnego organu finansowego, z wyjątkiem konferencji ramowej Basel III w Bazylei i umowy forsowanej przez BEBS (Basel Committee on Banking Supervision), opartej na dobrowolności jej uczestników, aby wprowadzić jakieś zasady do finansów światowych. Więc nie ma zgodności między globalną sferą świata finansowego a sferą działania narodów. Rezultatem jest No mans land. Dodając do tego fakt, że niektóre z 60 rajów podatkowych zapewniają pełne lub częściowe zaciemnienie globalnych przepływów finansowych, mamy ogólną lukę w zarządzaniu finansami. Zmiana może nastąpić po wejściu w życie umowy BEPS ((Base Erosion and Profit Shifting – Erozji Bazowej  i Przesunięcia Zysku), które nastąpi w 2018 r., co ułatwiłoby kontrolę podatkową między krajami.

– Jakie produkty finansowe należy rozwijać dla wyrównywania poziomów rozwoju między państwami, obywatelami?

– Jak zauważyliśmy, dysponujemy olbrzymimi zasobami finansowymi w rajach podatkowych, ale także dużymi inwestycjami spekulacyjnymi, które powodują, że spekulanci i grupy finansowe są bogate, ale nie przyczyniają się do rozwoju i do prosperującej wspólnoty; to powinno być globalnym celem. Instytut Roosevelta wykazał, że ogólny wpływ finansów USA na dobrostan globalny jest negatywny, co oznacza, że instytucje finansowe mają negatywną wydajność netto. Drążą gospodarkę, zamiast ją finansować. Grupy finansowe powinny więc finansować to, co jest konieczne dla gospodarki, ponieważ oni – pośrednicy – pracują naszymi pieniędzmi. Muszą pomóc gospodarce, a nie tylko pomagać sobie. Pozytywne przykłady można znaleźć w przypadkach takich jak: banki spółdzielcze w Polsce, Sparkassen i Landesbanken w Niemczech, Placements Etiques we Francji, Caixa Econômica Federal w Brazylii, bank państwowy South Dakota w Stanach Zjednoczonych, zdecentralizowane lokalne finansowanie w Chinach itd. Dobrym źródłem informacji i inspiracji jest tu książka The Public Bank Solution autorstwa Ellen Brown.

– Często słyszy się, że świat zawsze był urządzony w taki sposób – byli bogacze i biedni. Jakie są ekonomiczne, intelektualne i moralne powody utrzymywania takiego stanu rzeczy?

– Moralność dla świata finansów jest jedna i oczywista – wszyscy na Ziemi powinniśmy dysponować środkami, które zapewniają minimum życia z godnością. Czyż nie byłoby to tańsze i głęboko humanistyczne niż budowanie murów z Meksykiem lub projektowanie programów pomocy imigrantom? Z ekonomicznego punktu widzenia takie rozwiązanie jest równie oczywiste – gdy przenoszę pieniądze na dno piramidy poprzez programy, takie jak Roosevelt New Deal, czy europejska polityka po II wojnie światowej, generuję popyt. Bo biedni nie wysyłają pieniędzy do Liechtensteinu, tylko wydają je na miejscu, co z kolei generuje produkcję i zatrudnienie. Kwitnie gospodarka. A kwitnąca gospodarka generuje podatki na programy dalszego rozwoju. Musimy po prostu podążyć za tym, co już kiedyś odkryliśmy, bo to działa. Potwierdza to okres rządów prezydenta Luli da Silva i Dilmy Rousseff (2003-2013) w Brazylii, tzn. silnego rozwoju społeczno-gospodarczego (zwanej przez Bank Światowy Brazylijską Złotą Dekadą). Złota Dekada była dokładnie zerwaniem z finansową władzą korporacyjną. Na szerszym poziomie nierówność międzynarodowa wzrosła tak dramatycznie, że to, czego potrzebujemy, to Globalny New Deal, Nowy Ład, zapewniający ubogim ludziom możliwość rozwoju we własnym kraju.

– Czym zastąpić paradygmat zysku za wszelką cenę?

– Problemem nie jest zysk, który wynika z działalności produkcyjnej, generuje towary i usługi, rozszerza zatrudnienie i dostarcza podatków, które z kolei finansują dobra publiczne i usługi takie jak zdrowie, edukacja itp. To, co obserwujemy obecnie, polega na tym, że zamiast zysków wynikających z produkcji i ponownego inwestowania w kolejną, większą liczbę działań mamy rentę kapitałową, tzn. dochód nieosiągnięty produktywnie, co skutkuje powstaniem tego ogromnego, pasożytniczego systemu spekulantów, o którym mówimy. Opodatkowanie kapitału nieprodukcyjnego (w literaturze ekonomicznej tzw. unearned income) stało się kluczowym zagadnieniem. Podstawowym wymogiem prawnym dla korporacji jest ograniczenie zakresu maksymalizacji dochodów dla akcjonariuszy, aby uwzględnić odpowiedzialność społeczną i środowiskową, obecnie przerzucaną na „instytucje rządowe” jako „efekty zewnętrzne” (externalities).

– Jakich argumentów użyć w rozmowie z menedżerami branży finansowej, aby zmieniali świat na lepsze?

– Jeśli opodatkujemy kapitał finansowy, a mamy imponującą liczbę badań pokazujących, jak to może zadziałać, miliarderzy, którzy nie robią nic poza obserwowaniem, jak wzrastają ich pieniądze,  zauważą wtedy, że maleją ich stosy papierów generujących kapitał. To będzie oznaczać, że zaczną poszukiwać wydajnych inwestycji za swoje pieniądze. Innymi słowy, będą musieli zarobić na życie. Będą musieli pracować. Wtedy możemy nawet pobłogosławić ich wakacje na Lazurowym Wybrzeżu, a nawet błędne koło Davos.

 

Zdjęcie autora pochodzi ze strony http://www.envolverde.com.br/explosao-da-economia-compartilhada/

Prof. Ladislau Dowbor w rozmowie z Pawłem Oksanowiczem
Prof. Ladislau Dowbor w rozmowie z Pawłem Oksanowiczem
Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn

Zamów bezpłatny egzemplarz gazety Nienieodpowiedzialni.