Dobra działalność bankowa

Dobra działalność bankowa

Wywiady

Marc Simon: „W działalności bankowej i w pomocy społeczeństwu stawiamy na jakość”.

Marc Simon: „W działalności bankowej i w pomocy społeczeństwu stawiamy na jakość”.

Marc Simon, dyrektor Programów Społecznych Fundacji Bankowej „La Caixa”, w rozmowie z Pawłem Oksanowiczem.

 

– Co to takiego La Caixa?

– Nasza historia zaczyna się w 1904 r., gdy w Barcelonie powstała instytucja finansowa, która miała dwa cele. Pierwszy – gromadzenie depozytów, drugi – zapewnienie zabezpieczenia finansowego dla osób starszych, bez pracy, bez dochodów i bez perspektyw na zarobki. La Caixa od samego początku stała się czymś w rodzaju banku dla mniej uposażonych niż średnio zamożni i bogaci. Jej celem nie było zarabianie. Już w 1914r. zaczęliśmy działalność stricte społeczną, tak więc mamy już na tym polu ponad 100 lat tradycji. To oznacza też, że od ponad wieku udaje nam się łączyć wartości finansowe i społeczne i wciąż je propagować.

– Niezależnie od koniunktury i zawirowań w świecie finansów?

– Ostatni kryzys finansowy spowodował zmiany w prawie w Hiszpanii i zmusił nas do zmiany rodzaju prowadzonej działalności. Teraz wszystkie aktywa dawnej kasy zostały przeniesione do fundacji, która założyła bank La Caixa. Fundacja w tej chwili posiada ponad 52 proc. akcji banku. To spowodowało też, że jesteśmy trzecią największą fundacją na świecie, po fundacjach Billa Gatesa i Wellcome Trust. Dzięki temu możemy prowadzić szeroko zakrojoną działalność pro publico bono. W 62 proc. są to cele czysto społeczne. Wspieramy kulturę i naukę (26 proc. środków fundacji) i finansujemy badania naukowe (12 proc.).

– W jaki sposób działalność fundacji wpływa na bank i odwrotnie?

– Zawsze odrębnie prowadziliśmy nasze obie działalności, a jednak koncentrują się wokół tych samych wartości. Chęć pomocy innym wymieniłbym tu na pierwszym miejscu. Jeśli chodzi o działalność biznesową, to staraliśmy się, aby La Caixa była zawsze dostępna dla każdego, i ta zasada pozostała do dziś.
W działalności fundacji istotne dla nas jest to, że La Caixa obejmuje nie tylko klientów banku, ale także wszystkich potrzebujących Hiszpanów i ich przedsięwzięcia. I generalnie w moim przekonaniu do prowadzenia dobrej działalności bankowej potrzebne jest rozwinięte, wyedukowane społeczeństwo. Aby ono miało warunki do rozwoju, potrzebna jest pomoc. To jest nasza odpowiedzialność społeczna.

La Caixa jest trzecim bankiem Hiszpanii i wiodącym w Europie. Z siecią 5,8 tys. oddziałów, ponad 9,5 tys. bankomatów, zatrudnia prawie 32 tys. pracowników i ma ponad 13 mln klientów. Ma też 80 proc. hiszpańskiego rynku systemu płatności mobilnych NFC.
¼ mieszkańców Hiszpanii korzysta bezpośrednio z pomocy społeczno-socjalnej Fundacji „La Caixa”.

 

– Wracając do modelu kasy oszczędności, która pomaga innym – czy to było powszechne w Hiszpanii do czasu kryzysu finansowego?

– Tak, w Hiszpanii był to powszechny model. Do 2007 r. na działalność społeczną przeznaczanych było łącznie około 2 mld euro rocznie. Z czego 500 mln to był nasz wkład. W tej chwili jest to już 700 mln euro rocznie,
z czego nadal tyle samo pochodzi z naszej fundacji.

– Jak to się stało, że wciąż jesteście aktywni społecznie na niezmiennym poziomie?

– To, co pozwoliło nam nadal realizować misję, to profesjonalizm. Powtórzę, że zawsze potrafiliśmy oddzielić działalność banku od działalności fundacji, zachowując równocześnie dużą wrażliwość społeczną. To jest nasz klucz do sukcesu. W tej chwili sytuacja nieco się zmieniła, bo fundacja jest właścicielem aktywów. Stworzyliśmy specjalną jednostkę w jej obrębie, która zajmuje się analizą tego, jak najlepiej wykorzystywać te aktywa dla dobra społeczeństwa.

– Czy nigdy nie zdarzyło się, że ambicje menedżerów banku kierowały się ku zyskowi kosztem działania fundacji?

– Nigdy się tak nie działo. Wrócę do tego, że do niedawna mieliśmy strukturę kasy oszczędności, co w przypadku Hiszpanii oznaczało brak akcjonariatu. Funkcjonowała Rada Kasy, do której wchodziło 150 podmiotów i żaden z nich nie pochodził z polityki. To powodowało czystość etyczną naszych działań. Teraz sytuacja zmieniła się o tyle, że dopuściliśmy innych akcjonariuszy, zachowując większościowy udział. Ale nadal z dywidendy otrzymujemy środki na prowadzenie działalności o charakterze społecznym. Nasz prezes Isidre Fainé Casas powtarza, że skoro wyrośliśmy na trzecią największą fundację na świecie, to ten model pozwoli nam działać przez następne 100 lat.

– Czy działanie fundacji wpływa na liczbę klientów banku?

– Jestem przekonany, że nasi klienci – nowi i ci, których już mamy, dostrzegają, że działania Fundacji „La Caixa” niosą zmiany społeczne. I doceniają to. A ponieważ po kryzysie w Hiszpanii ubyło znacznie kas oszczędnościowych, wyróżniamy się na rynku pod tym względem, i to bardzo.

– Pół miliarda euro na finansowanie projektów społecznych – jak pan ocenia efektywność programów La Caixa?

– Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza fundacja nie jest w stanie w pojedynkę dokonać trwałej zmiany społecznej, ale ponieważ mamy partnerów, przyczyniamy się do tego. Wyniki naszych programów są odpowiednio udokumentowane i udostępniane wszystkim zainteresowanym.

– W jednym z programów Fundacji „La Caixa” zajmujecie się dziećmi z problemami w nauce. Jak zachęcacie je do nauki?

– Na przykład w programie „Pozytywne rodzicielstwo” wspieramy całe rodziny.

Za pośrednictwem organizacji społecznych staramy się być jak najbliżej rodzin, z których pochodzą te dzieci. W większości są to rodziny ubogie lub zmarginalizowane. Działamy też we współpracy z opieką społeczną danej gminy, ze szkołami, z ośrodkami zdrowia. Dostarczamy bezpośrednią pomoc finansową, kupujemy żywność i środki higieny dla dzieci do trzeciego roku życia. Dalej ta pomoc obejmuje spotkania z psychologiem dla uczniów, którzy uczą się poniżej swoich możliwości. Oferujemy też rozwiązania dotyczące czasu wolnego, obozy letnie, wakacje w mieście. Najważniejsze w naszej pomocy jest to, że zanim rozpoczniemy działania, staramy się rozpoznać potrzeby.  Chodzi tu o zindywidualizowanie pomocy. Sadzę, że często w pomocy społecznej ofiarowuje się wszystkim to samo, a ludzie są różni i nie zawsze potrzebują tego samego.

– Co było impulsem, by Fundacja „La Caixa” zaczęła działać w Polsce?

– Odpowiedź jest bardzo prosta – mamy w Polsce oddział banku. A jeszcze w czasach, gdy byliśmy kasą oszczędnościową, nas statut mówił, że wszędzie tam, gdzie prowadzimy działalność biznesową, musimy rozwijać programy społeczne. I choć wszystko zmieniło się po 2007 r., a Polska to nie Hiszpania, uważamy, że nadal naszym obowiązkiem jest prowadzić tego typu działalność. Bo według nas najważniejsze jest działanie zgodnie z własnymi zasadami.

 

Fundacja „La Caixa” w Polsce wprowadziła program „Incorpora” – „Włącz się”. Jest to program aktywizacji zawodowej dla osób niepełnosprawnych, w efekcie którego ponad 300 osób w kraju znalazło zatrudnienie w 2015 r. i ponad 1 tys. od początku jego działania. Szczególnie wyróżniają się pod tym względem pracodawcy – SITA Polska, firma marketingu sieciowego ClickQuickNow i Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie.

Marc Simon, dyrektor Programów Społecznych Fundacji Bankowej „La Caixa”
Marc Simon, dyrektor Programów Społecznych Fundacji Bankowej „La Caixa”
Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn RSS