Europejski Kongres Finansowy – relacja

Europejski Kongres Finansowy – relacja

Wiadomości

W dniach 15-17 czerwca odbył się Europejski Kongres Finansowy, po raz pierwszy przeprowadzony w całości online. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wnioski z wydarzenia i opinie ekspertów.

Po pandemii wciąż pogarszają się prognozy gospodarcze

Pandemia koronawirusa uderzyła w marcu i od tego czasu pogarszają się prognozy gospodarcze. Także dla Polski. Eksperci zaproszeni przez Europejski Kongres Finansowy przewidują, że nasz PKB skurczy się w tym roku o ok. 4,5 proc. Popyt krajowy skurczy się o 5 proc., a inwestycje o 10 proc.  

– Zgodnie z prognozami współpracujących z EKF ekspertów w roku 2020 należy oczekiwać recesji gospodarczej i ujemnej dynamiki PKB na poziomie ok. minus 4,5 proc. Następnie w 2021 roku tempo wzrostu wyniesie ok. 4 proc. i 3,4 proc. w roku 2022 – powiedział podczas transmitowanych online sesji EKF koordynator Kongresu Leszek Pawłowicz, profesor Gdańskiej Akademii Bankowej. 

– Obraz danych makroekonomicznych pokazuje, że gospodarka światowa skurczy się w tym roku o 3 proc., europejska o ponad 7 proc., dla polskiej gospodarki kryzys będzie mniej dotkliwy, ale i tak skurczy się o ponad 4 proc. Weszliśmy zdecydowanie w sferę recesji – powiedziała podczas EKF Online Teresa Czerwińska, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego i była minister finansów.

Co najbardziej zagraża koniunkturze gospodarczej w Polsce w perspektywie do 2022 roku?

– Za największe zagrożenia dla zrównoważonego rozwoju gospodarczego Polski zdecydowana większość ekspertów uznała głęboką recesję, która powoduje perturbacje u naszych sąsiadów – powiedział Leszek Pawłowicz 

Zaraz po głębokiej recesji w Unii Europejskiej jako największe zagrożenia wymieniane są przez ekspertów bankructwa przedsiębiorstw i wzrost bezrobocia oraz spadek inwestycji. 

– Największe zagrożenia wewnętrzne to wzrost bankructw przedsiębiorstw połączony ze spadkiem inwestycji – prezentował opinie eksperckie Leszek Pawłowicz. 

Trudne czasy idą dla banków po pandemii

Sektor bankowy stanął teraz przed największym – a równocześnie najbardziej prawdopodobnym – zagrożeniem, jakim jest pogorszenie jakości kredytów.

– Od 2014 roku nastąpiło programowe obniżenie kredytów nieregularnych i zagrożonych w strefie euro. W Polsce pozostaliśmy na poziomie stosunkowo wysokim, 6-7 proc. W ciągu 2-3 lat zapewne nastąpi znaczne pogorszenie jakości portfela kredytowego – skomentował prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

– Wzrost kredytów nieregularnych o 200 proc. oznaczałoby 27,7 mld zł strat banków – dodał.

Kolejny cios zadała bankom Rada Polityki Pieniężnej, obniżając trzy razy stopy procentowe, w tym główną do 0,1 proc. Według szacunków ZBP obniżki stóp i rosnące ryzyko kredytowe spowodują, że w tym roku zysk polskiego sektora bankowego zmniejszy się do 2-3 mld zł, z 14,2 mld zł w zeszłym roku.

– Z powodu trzech ostatnich obniżek stóp procentowych jeszcze w tym roku wyniki sektora bankowego będą obniżone o kilkadziesiąt procent. W dużych bankach będzie to ok. 22 proc., w mniejszych ok. 50 proc. W przyszłym roku w dużych bankach będzie to ok. 50 proc. i ok. 60 proc. w mniejszych – mówił Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jednocześnie pandemia bardzo przyspieszyła  cyfryzację, choć na razie Polska pod tym względem nadal nie wygląda dobrze – w unijnym indeksie znajduje się na 23 pozycji na 28 państw. A to znaczy, że w Polsce aż 68 proc. firm nie jest zaawansowanych cyfrowo. 

Działające przy ZBP Forum Technologii Bankowych wytypowało 13 inicjatyw, które mają dla banków największe znaczenie. Na pierwszych miejscach znalazły się cyfrowe zarządzanie tożsamością, cyfryzacja bankowości dla przedsiębiorstw, transformacja do chmury oraz cyfrowy obieg dokumentów. Wobec oczekiwanego dramatycznego spadku zysków banki zastanawiają się teraz, czy ciąć koszty na technologie, czy też jest to ostatni obszar, który powinno objąć cięcie kosztów, gdyż dzięki niemu buduje się przewagi konkurencyjne w coraz bardziej cyfrowej gospodarce.

Przed nimi jeszcze jedno wyzwanie. Rządzący w państwach przerażonych zmianami klimatycznymi uzgodniły w 2015 roku działania na rzecz ochrony klimatu. Oznaczają one ogromne inwestycje w zielone technologie i gospodarkę obiegu zamkniętego. Sektor finansowy będzie musiał się nauczyć oceniać ryzyko kredytowe w zupełnie nowym obszarze, równocześnie wycofując się z kredytowania „brudnej” gospodarki. 

Tu jednak dostanie silne wsparcie pieniędzy publicznych z Unii Europejskiej. Polska ma szanse uzyskać dodatkowe 38 mld euro w ramach Next Generation EU pod warunkiem realizacji zielonych inwestycji i dążenia do neutralności klimatycznej. 

Jaki będzie biznes po pandemii?

Czy białe kołnierzyki na zawsze pozostaną zamurowane w swoich mieszkaniach? Czy będziemy kupować już tylko online i pies z kulawą nogą nie zajrzy do galerii handlowej? Czy wszystkie usługi finansowe przejdą do internetu, a banki z ulgą zamkną oddziały? Na te pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego odbywającego się online. I nie udzielili jednoznacznych odpowiedzi. 

Zarządzający korporacjami będą wnikliwie przyglądać się temu, jakie efekty przynosi praca zdalna i choć część instytucji finansowych prognozuje, że dzisiejsza sytuacja potrwa przynajmniej do końca roku, to jednak nie ukrywają, że myślą raczej o modelu „hybrydowym”.

Korporacje, które doszły do przekonania, że praca zdalna będzie raczej standardem, szybko zorientowały się, że pracowników trzeba też wyposażyć w lepsze narzędzia, spełniające też korporacyjne standardy bezpieczeństwa. 

To, jak zachowają się konsumenci po pandemii, przesądzi o sukcesie lub klęsce całych gałęzi biznesu. Przede wszystkim ogromne zmiany mogą nastąpić w handlu. Przy spadku sprzedaży detalicznej w kwietniu o niemal jedną czwartą dwukrotnie wzrosły obroty handlu internetowego. 

Pandemia przyspieszyła procesy cyfryzacji, ale przede wszystkim w sektorze finansowym, bo płatności cyfrowe zamiast gotówki wybieraliśmy też „ze strachu”. Części korporacji udało się gładko przejść na pracę zdalną, ale w ogromnej rzeszy szkół, a nawet na uniwersytetach wyszło to – mówiąc oględnie – nieidealnie.

Dlatego – choć pandemia przyspieszyła wcześniejsze trendy – droga do gospodarki cyfrowej jeszcze daleka. 

– Mam nadzieję, że przyzwyczajenia, takie jak umowy zawierane zdalnie czy zdalne odbywanie walnych zgromadzeń akcjonariuszy, pozostaną na stałe w naszym życiu gospodarczym – powiedział Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Pandemia wywołała także wielki kryzys gospodarczy, którego rozmiarów jeszcze nie jesteśmy w stanie ocenić. 

Podziel się

Facebook / Twitter / LinkedIn

Komentarze
Facebook Twitter LinkedIn RSS